Katowice Pszczyna – czerwony szlak rowerowy (relacja z trasy)
Czasem najlepsze wycieczki zaczynają się tuż za rogiem. Tym razem punktem startowym był kampus Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, a celem Park Zamkowy w Pszczynie, jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc na Górnym Śląsku. Po drodze – około 50 kilometrów Czerwonego Szlaku Rowerowego nr 1, lasy, jeziora i kawałek śląskiej historii. W tym artykule opowiadamy, co po drodze warto zobaczyć i na co się przygotować.
Katowice Pszczyna – praktyczne wskazówki:
Poniżej prezentujemy kilka praktycznych wskazówek, z którymi warto się zapoznać przed rozpoczęciem wycieczki.
- Wybierz odpowiedni rower – trasa ma odcinki szutrowe i leśne (Las Murckowski, Kobiór), więc rower gravelowy lub trekkingowy poradzi sobie lepiej niż szosówka na wąskich kołach.
- Zaplanuj wyjazd z Katowic poza godzinami szczytu – pierwsze kilometry prowadzą przez miasto, gdzie ruch może być lekką przeszkodą.
- Zabierz wodę i prowiant na cały dzień – w lasach przy Kobiorze i Murckach praktycznie nie ma punktów gastronomicznych, więc lepiej zaopatrzyć się w mieście.
- Miej przy sobie zestaw naprawczy – zapasową dętkę i pompkę – serwisy rowerowe są tylko w Katowicach, Tychach i Pszczynie, a na trasie nikogo nie spotkasz.
- Jedź w sezonie kwiecień-październik – poza tym okresem leśne odcinki mogą być rozmokłe i trudniejsze do przejechania.
- Zaplanuj ok. 3-4 godziny na sam przejazd – plus dodatkowy czas na przystanki, jeśli chcesz zwiedzić atrakcje po drodze.
- Zrób przystanek w Tychach – jezioro Paprocańskie i Browar Obywatelski to dobre miejsce na odpoczynek w połowie trasy.
- Nie przegap atrakcji w Kobiorze – Zameczek Myśliwski w Promnicach, rzeźba Halabardników i kładka na Korzeńcu są łatwe do przeoczenia, jeśli jedziesz w tempie wyścigowym.
- Zaplanuj powrót pociągiem – Koleje Śląskie umożliwiają przewóz rowerów, więc nie musisz wracać tą samą trasą; warto sprawdzić rozkład jazdy z Pszczyny wcześniej.
- Zarezerwuj czas na Pszczynę po dojechaniu – zamek i Park Zamkowy zasługują na dłuższy odpoczynek, a nie tylko zdjęcie na finiszu.

Start: Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach
Wyjazd z centrum Katowic to zawsze trochę walka z miejskim ruchem, ale od samego początku trasa prowadzi w stronę zieleni. Mijając kampus UE, kierujemy się w stronę Katowickiego Parku Leśnego – i tu zaczyna się prawdziwa przygoda. Asfalt szybko ustępuje miejsca leśnym duktom, a gwar miasta cichnie.
Przez Las Murckowski w stronę Tychów
Katowicki Park Leśny i Las Murckowski to jeden z najbardziej malowniczych fragmentów trasy – gęsty, śląski las, który skutecznie odcina od miejskiego zgiełku. To też pierwszy moment, w którym czuć, że nawierzchnia jest tu mieszana: asfaltowe odcinki przeplatają się z szutrem i leśnymi drogami, więc warto mieć rower, który poradzi sobie na różnym terenie.
Po wyjeździe z lasu trasa prowadzi do Tychów. To dobry moment na krótki przystanek – w mieście warto zerknąć na jezioro Paprocańskie, popularne miejsce wypoczynku tyszan, oraz Browar Obywatelski, jeśli ktoś chce się napić czegoś chłodnego po pierwszych kilometrach.
Kobiór – leśny rozdział trasy
Najwięcej niespodzianek czeka w okolicach Kobioru, który leży już na granicy Puszczy Pszczyńskiej. To tutaj trasa staje się najbardziej „dzika” – więcej nieutwardzonych odcinków, więcej lasu, więcej ciszy. Po drodze mijamy kilka ciekawych punktów:
- Zameczek Myśliwski w Promnicach – obiekt mocno związany z historią książąt von Hochberg, którzy organizowali tu polowania dla najważniejszych gości, w tym cesarzy Niemiec.
- Rzeźba Halabardników – drewniana figura, która od lat „strzeże” okolicy.
- Kładka na rzece Korzeniec – pozwala bezpiecznie przejść pod ceglanym mostem kolejowym, malowniczy kadr na zdjęcie czy ujęcie do filmu.
- Droga myśliwska (Reitweg) – historyczna droga konna prowadząca w stronę Pszczyny, pamiątka po dawnych łowach książęcych.
To właśnie ten fragment trasy najbardziej „męczy nogi”, ale w zamian dostajemy widoki, które trudno znaleźć gdzie indziej w aglomeracji śląskiej.

Finisz: Park Zamkowy w Pszczynie
Po wyjechaniu z Puszczy Pszczyńskiej trasa prowadzi już prosto do celu – Pszczyny, znanej jako „Perła Górnego Śląska”. Ostatnie kilometry mijają niezauważalnie, bo widok zamku i otaczającego go parku to świetna nagroda za przejazd.
Park Zamkowy w Pszczynie to część dawnego zespołu zamkowego książąt pszczyńskich – rozległy, malowniczy teren z alejkami, starymi drzewami i widokiem na zamek, który dziś jest jednym z najczęściej odwiedzanych muzeów na Śląsku. To idealne miejsce, żeby zsiąść z roweru, rozłożyć koc i odpocząć po prawie 50 kilometrach w nogach.

Ważna wskazówka, jeśli chcesz wrócić pociągiem…
Jeśli dojedziesz do Pszczyny i braknie Ci sił na powrót, warto odpowiednio wcześniej zarezerwować sobie miejsce w pociągu. Na trasie Pszczyna – Katowice jeżdżą pociągi regionalne i dalekobieżne – w każdym z nich możesz przewieźć rower, ale może się zdarzyć, że już nie będzie biletów na dane połączenie – wtedy będziesz musiał czekać na kolejny pociąg. Tak właśnie było w naszym przypadku.

Podsumowanie tematu szlaku rowerowego 1 – Katowice Pszczyna
Trasa Katowice – Pszczyna to świetny przykład na to, że ciekawe wycieczki rowerowe nie muszą zaczynać się daleko od domu. Las, jeziora, kawałek śląskiej historii i jeden z najpiękniejszych parków w regionie na finiszu – wszystko w jeden dzień i bez wielkich wyzwań kondycyjnych.
Cały przejazd – łącznie z widokami, które trudno opisać słowami – zobaczycie w naszym filmie na YouTube:
Jeździliście już tą trasą? Dajcie znać w komentarzach, co Wam się najbardziej podobało.
